stronybiznesowe
Formalności 11 min czytania lipiec 2026

Umowa na stworzenie strony internetowej: co musi zawierać

Umowa na stworzenie strony internetowej: zakres, terminy, płatności, kary umowne i przeniesienie praw autorskich. Co zrobić, gdy wykonawca nie oddaje strony.

Krótka odpowiedź: umowa na stworzenie strony internetowej powinna określać zakres prac, termin, cenę i harmonogram płatności, liczbę rund poprawek, zasady odbioru oraz, co najważniejsze, przeniesienie autorskich praw majątkowych do projektu. Przeniesienie tych praw wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 53 ustawy o prawie autorskim), a umowa musi wymieniać konkretne pola eksploatacji. Bez podpisanego dokumentu nie kupujesz strony, tylko zgodę na korzystanie z niej.

Większość zleceń na stronę firmową rozpoczyna się od maila i kończy fakturą. Dopóki obie strony są zadowolone, nikt nie zagląda do papierów. Problem pojawia się w trzech sytuacjach: gdy wykonawca znika w połowie projektu, gdy chcesz zmienić agencję i okazuje się, że nie masz praw do własnej strony, albo gdy zapłaciłeś zaliczkę i od dwóch miesięcy widzisz tylko obietnice. Umowa nie jest wyrazem nieufności. Jest instrukcją, co zrobić, gdy coś pójdzie nie tak.

Umowa o dzieło czy umowa o świadczenie usług

Rozróżnienie brzmi jak formalność, a decyduje o tym, czego możesz się domagać. Umowa o dzieło zobowiązuje do konkretnego rezultatu: gotowej, działającej strony spełniającej ustalone wymagania. Umowa o świadczenie usług zobowiązuje jedynie do starannego działania, czyli do pracy, niekoniecznie do efektu.

Strona internetowa to typowe dzieło i tak powinna być opisana. Jeśli w projekcie umowy widzisz sformułowania o dołożeniu należytej staranności zamiast o wydaniu gotowego serwisu, zapytaj, dlaczego. Odpowiedź powie Ci więcej niż całe portfolio.

Prawa autorskie: najczęściej pomijany punkt

To tutaj kryje się największe ryzyko i jednocześnie najprostszy do usunięcia błąd. Polskie prawo mówi wprost: umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. Tak stanowi art. 53 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Mail z akceptacją wyceny tego warunku nie spełnia. Ustne ustalenia również nie.

Konsekwencja jest dotkliwa. Jeżeli nie ma podpisanego dokumentu, prawa do projektu graficznego i kodu zostają u wykonawcy. W praktyce sądy ratują takie sytuacje, uznając nieważną umowę przeniesienia za licencję niewyłączną: możesz używać swojej strony, ale nie jesteś jej właścicielem, a wykonawca może wykorzystać ten sam projekt u kogoś innego. Nie możesz też swobodnie zlecić przeróbek komu innemu.

Drugi haczyk to pola eksploatacji. Umowa obejmuje tylko te sposoby korzystania z utworu, które zostały w niej wyraźnie wymienione. Ogólne zdanie o przeniesieniu wszystkich praw na wszystkich polach jest bezskuteczne. W umowie na stronę powinny znaleźć się co najmniej: zwielokrotnianie i utrwalanie techniką cyfrową, publiczne udostępnianie w sieci, wprowadzanie zmian i opracowań, a także zgoda na wykonywanie praw zależnych, bez której nie zmodernizujesz strony bez pytania jej autora.

Co powinna zawierać umowa na stronę internetową

Element Dlaczego jest ważny Czerwona lampka
Precyzyjny zakres liczba podstron, języków, formularzy, integracji zapis o nowoczesnej stronie firmowej
Termin i etapy data przekazania projektu, wdrożenia, publikacji termin liczony od dostarczenia treści przez Ciebie
Cena i płatności stała kwota, zaliczka, płatność po odbiorze 100 procent z góry
Liczba rund poprawek zamyka spór o to, co jeszcze się należy poprawki do skutku bez limitu
Prawa autorskie forma pisemna, wymienione pola eksploatacji licencja zamiast przeniesienia praw
Prawa zależne pozwalają zmodernizować stronę bez zgody autora brak wzmianki w umowie
Dostępy i domena domena na Twoją firmę, konto administratora domena wykupiona przez wykonawcę
Kary umowne za opóźnienie i za brak wydania dostępów kary tylko po stronie zamawiającego
Gwarancja i rękojmia usuwanie błędów po wdrożeniu brak okresu gwarancyjnego

Zakres: gdzie rodzą się wszystkie kłótnie

Zdanie o wykonaniu nowoczesnej strony firmowej nie znaczy nic. Znaczy co innego dla Ciebie i co innego dla wykonawcy, a różnicę zauważycie w tygodniu odbioru. Zakres powinien wymieniać liczbę podstron, to kto pisze teksty, kto dostarcza zdjęcia, czy w cenie jest wersja mobilna, czy strona ma panel do samodzielnej edycji, ile formularzy, jakie integracje i czy przewidziano konfigurację pod wyszukiwarkę.

Najczęstszy spór dotyczy treści. Wykonawca zakłada, że dostanie od Ciebie gotowe teksty. Ty zakładasz, że napisze je copywriter. Nikt tego nie zapisał, więc projekt stoi trzy miesiące, bo szewc nie ma czasu opisać własnych usług. Zapisz to jednym zdaniem i oszczędzisz kwartał.

Płatności: zaliczka tak, całość z góry nie

Zaliczka w wysokości 30 do 50 procent jest standardem i chroni wykonawcę przed porzuceniem projektu. Zapłata całości z góry chroni wyłącznie jego. Rozsądny model to trzy raty: zaliczka na start, część po akceptacji projektu graficznego, reszta po odbiorze i przekazaniu dostępów. Ostatnia rata jest Twoim jedynym realnym narzędziem nacisku, więc nie oddawaj go przed czasem.

Warto też wpisać, że przeniesienie praw autorskich następuje z chwilą zapłaty pełnego wynagrodzenia. Uczciwy wykonawca się na to zgodzi, bo to zabezpiecza również jego.

Co zrobić, gdy wykonawca nie oddaje strony

Scenariusz jest zawsze podobny. Zaliczka zapłacona, termin minął dwa miesiące temu, maile pozostają bez odpowiedzi, a na pytanie o postęp przychodzi obietnica na przyszły tydzień. Kolejność działań wygląda tak.

  • Wyślij pisemne wezwanie do wykonania dzieła, wyznaczając dodatkowy, konkretny termin, na przykład czternaście dni. Mailem i listem poleconym.
  • Napisz wprost, że po bezskutecznym upływie terminu odstąpisz od umowy i zażądasz zwrotu zaliczki.
  • Zbierz dowody: umowę, potwierdzenie przelewu, całą korespondencję, zrzuty ekranu z ustaleniami.
  • Po odstąpieniu wyślij wezwanie do zapłaty z terminem i informacją o odsetkach.
  • Jeśli wykonawca milczy, przekaż sprawę do odzyskiwania należności, zanim upłyną kolejne miesiące. Im starszy dług, tym mniejsza szansa na odzyskanie pieniędzy.

Między przedsiębiorcami działa ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Poza odsetkami przewiduje ona zryczałtowaną rekompensatę za koszty odzyskiwania należności, która przysługuje bez wykazywania szkody. To argument, który warto wymienić już w wezwaniu.

Co zrobić, gdy to klient nie płaci

Ta sama umowa działa w drugą stronę i warto o tym pamiętać, jeśli sam świadczysz usługi. Bez odbioru na piśmie trudno wykazać, że dzieło zostało wydane. Bez zapisu o przeniesieniu praw dopiero po zapłacie tracisz jedyną dźwignię. Protokół odbioru, choćby mailowy, i faktura z jasnym terminem to minimum, które zamienia spór o interpretację w prostą sprawę o zapłatę.

Dostępy, domena i wyjście z relacji

Umowa powinna mówić, że domena jest rejestrowana na dane Twojej firmy, a po zapłacie otrzymujesz konto administratora, dane do hostingu i kopię strony. Brzmi oczywiście, a jest najczęstszym powodem, dla którego firmy nie potrafią zmienić wykonawcy. Więcej o tym, jak rozstać się z agencją bez utraty strony, piszemy w tekście o przenoszeniu strony do innej firmy. Warto też zawczasu wiedzieć, kto ma prawa autorskie do strony internetowej i co dokładnie kupujesz.

Umowa a stała cena

Najprostszym sposobem na uniknięcie połowy powyższych sporów jest zamówienie strony w stałej cenie, z opisanym zakresem i terminem. Wtedy umowa nie jest dokumentem na wypadek wojny, tylko potwierdzeniem tego, co i tak zostało uzgodnione. U nas cena jest znana przed startem, zakres jest spisany, wdrożenie trwa 7 do 10 dni roboczych, a prawa i dostępy przechodzą na klienta po zapłacie. Jeśli zastanawiasz się, ile w ogóle powinna kosztować taka usługa, sprawdź, ile kosztuje strona internetowa w 2026 roku i jakie pozycje powinny znaleźć się w wycenie.

Krótka lista kontrolna przed podpisem

  • Czy umowa jest umową o dzieło, a nie o staranne działanie?
  • Czy zakres wymienia liczbę podstron i to, kto pisze teksty?
  • Czy przeniesienie praw autorskich jest w formie pisemnej i wymienia pola eksploatacji?
  • Czy są w niej prawa zależne, pozwalające przerabiać stronę bez zgody autora?
  • Czy domena jest rejestrowana na Twoją firmę?
  • Czy ostatnia rata płatna jest po przekazaniu dostępów?
  • Czy kary umowne działają w obie strony?
  • Czy jest okres gwarancji na usuwanie błędów po wdrożeniu?

Osiem pytań, kwadrans czytania, a różnica między stroną, która jest Twoja, a stroną, którą tylko wynajmujesz. Umowa nie musi mieć dwudziestu stron. Musi mieć te punkty. Zakres, który w niej zapisujesz, najłatwiej ustalić wcześniej, przygotowując brief strony internetowej, bo to on precyzuje, co dokładnie ma powstać.

Potrzebujesz strony dla swojej firmy?

Skonfiguruj podgląd w Studiu Projektu i zamów online. Stała cena, gwarantowany termin.