Wycena strony internetowej online: wycena projektu i stron www w stałej cenie
Nie wysyłamy wyceny po tygodniu i nie zaczynamy od rozmowy z handlowcem. Ceny mamy stałe i podane wprost, więc kwotę znasz, zanim się odezwiesz. Ta strona pokazuje, jak czytać wyceny stron internetowych, żeby dało się je porównać, i od którego momentu oferta zaczyna wiązać wykonawcę.
w skrócie
Wycena strony internetowej to oferta na wykonanie konkretnego projektu, a nie orientacyjna cena z kalkulatora. Różnica jest prawna: art. 71 Kodeksu cywilnego stanowi, że ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje kierowane do ogółu poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy. Wiąże dopiero dokument, który określa istotne postanowienia umowy, czyli zakres, cenę i termin (art. 66 § 1 kc). W StronyBiznesowe ceny są stałe i jawne: wizytówka od 1 490 zł, wielopodstronowa strona firmowa od 2 990 zł, sklep internetowy od 5 990 zł, a wycenę z zakresem i terminem odsyłamy w jeden dzień roboczy od otrzymania odpowiedzi na brief.
Co dostajesz u nas zamiast wyceny
Standardowa ścieżka w tej branży wygląda tak: wypełniasz formularz, czekasz od dwóch do pięciu dni, odbierasz telefon od handlowca i dopiero potem widzisz kwotę. My tę ścieżkę skróciliśmy, bo dla większości firm zakres jest powtarzalny i nie ma czego liczyć od zera. Strona wizytówka kosztuje od 1 490 zł i powstaje w 7 dni roboczych. Wielopodstronowa strona firmowa do sześciu podstron kosztuje od 2 990 zł i powstaje w 10 dni roboczych. Sklep internetowy z płatnościami zaczyna się od 5 990 zł, z realizacją w 15 dni roboczych. W każdej z tych kwot mieści się indywidualny projekt, napisanie treści, podstawowe przygotowanie pod wyszukiwarkę i wdrożenie na Twojej domenie. Wycena indywidualna zostaje u nas do sytuacji, w których naprawdę jest potrzebna: integracji z zewnętrznym systemem, nietypowych funkcji, katalogu produktów wymagającego migracji. Wtedy podajemy kwotę stałą po obejrzeniu materiałów, a nie stawkę godzinową z otwartym końcem.
Kalkulator wyceny na stronie agencji nie jest ofertą
Warto wiedzieć, co dokładnie dostajesz, klikając "wycena strony internetowej online" i widząc wynik w minutę. Nie dostajesz zobowiązania. Art. 71 Kodeksu cywilnego mówi wprost: "Ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje, skierowane do ogółu lub do poszczególnych osób, poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy". Kalkulator i cennik na stronie mieszczą się w tej definicji, więc kwota, którą pokazał, nie wiąże nikogo. To nie znaczy, że kalkulatory są bezużyteczne. Znaczy tylko tyle, że służą do wstępnego ustawienia budżetu, a nie do planowania wydatku. Jeżeli kwota z kalkulatora ma dla Ciebie znaczenie przy decyzji, poproś o potwierdzenie jej w wycenie adresowanej do Twojej firmy, z zakresem i terminem. Dopiero taki dokument da się egzekwować.
Od którego momentu wycena zaczyna wiązać wykonawcę
Granica jest zaskakująco konkretna. Art. 66 § 1 kc: "Oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy". Trzy słowa robią tu całą robotę: istotne postanowienia tej umowy. Przy stronie internetowej są to zakres prac, cena i termin. Mail o treści "myślę, że zmieścimy się w okolicach ośmiu tysięcy" nie spełnia tego warunku, bo nie określa ani zakresu, ani terminu, ani nawet ceny. Dokument, który wymienia liczbę podstron, listę funkcji, kwotę i datę oddania, spełnia go w całości i od tej chwili wykonawca jest nim związany na zasadach opisanych niżej. Ta różnica ma praktyczne przełożenie na jedną sytuację, którą widzimy regularnie: klient dostaje slajd z kwotą, akceptuje go mailem, a przy podpisywaniu umowy okazuje się, że cena obejmowała inny zakres. Slajd bez zakresu nigdy nie był ofertą.
Jak długo wycena jest ważna i kiedy można ją wycofać
To pytanie zadaje mało kto, a rozstrzyga o tym, czy zdążysz porównać oferty. Kodeks przewiduje dwa scenariusze. Jeżeli wycena nie zawiera terminu, art. 66 § 2 kc mówi, że oferta złożona inaczej niż w bezpośredniej rozmowie przestaje wiązać z upływem czasu, w którym składający ofertę mógł w zwykłym toku czynności otrzymać odpowiedź wysłaną bez nieuzasadnionego opóźnienia. Brzmi nieostro i takie jest w praktyce, bo nikt nie wie, ile to dokładnie dni. Drugi scenariusz jest znacznie korzystniejszy dla zamawiającego. Art. 66[2] § 1 kc pozwala przedsiębiorcy odwołać ofertę złożoną innemu przedsiębiorcy, zanim dojdzie do zawarcia umowy, ale paragraf drugi dodaje: "Jednakże oferty nie można odwołać, jeżeli wynika to z jej treści lub określono w niej termin przyjęcia". Wniosek jest jednoznaczny i wart jednego zdania w mailu: proś o wycenę z datą ważności. Zdanie "oferta ważna do 30 września 2026 r." odbiera wykonawcy możliwość jej wycofania i daje Ci spokojny czas na porównanie.
Uwaga na odpowiedź w stylu "zgoda, tylko dodajmy jedną podstronę"
Między firmami obowiązuje przepis, którego prawie nikt nie zna, a który potrafi zaskoczyć obie strony. Art. 68[1] § 1 kc: w stosunkach między przedsiębiorcami odpowiedź na ofertę z zastrzeżeniem zmian lub uzupełnień niezmieniających istotnie jej treści poczytuje się za przyjęcie oferty, a strony wiąże umowa o treści z oferty, z uwzględnieniem tych zastrzeżeń. Innymi słowy: mail "akceptujemy, tylko dorzućcie podstronę z opiniami" może zawrzeć umowę, i to na warunkach z oferty powiększonych o Twoje zastrzeżenie. Zwykle to działa na korzyść zamawiającego, bo domyka sprawę bez kolejnej rundy dokumentów. Bywa jednak odwrotnie, gdy sam chciałeś jeszcze negocjować. Zabezpieczenie jest proste: jeśli Twoja odpowiedź ma być pytaniem, a nie akceptacją, napisz to wprost, na przykład "to nie jest przyjęcie oferty, proszę o skorygowaną wycenę". Wykonawca też ma tu narzędzie, bo § 2 pozwala z góry zastrzec, że oferta może być przyjęta wyłącznie bez zastrzeżeń.
Milczenie przy stałej współpracy bywa zgodą
Ten przepis dotyczy firm, które już raz coś u danego wykonawcy zamówiły, i jest jednym z najmniej intuicyjnych w całym kodeksie. Art. 68[2] kc: jeżeli przedsiębiorca otrzymał od osoby, z którą pozostaje w stałych stosunkach gospodarczych, ofertę zawarcia umowy w ramach swojej działalności, brak niezwłocznej odpowiedzi poczytuje się za przyjęcie oferty. Praktycznie znaczy to, że firma współpracująca z agencją od dwóch lat, która dostaje wycenę na kolejny etap i nie odpisuje, bo akurat jest sezon, może zostać potraktowana jak ta, która ofertę przyjęła. Nie chcemy z tego robić straszaka, bo spory na tym tle są rzadkie, ale jedna praktyka jest po prostu darmowa: na wycenę od stałego wykonawcy zawsze odpisuj, choćby jednym zdaniem, że temat jest odłożony. Przy pierwszej współpracy przepis nie ma zastosowania, bo nie ma stałych stosunków gospodarczych.
Co musi zawierać wycena, żeby w ogóle dało się ją porównać
Najczęstszy problem przy zbieraniu ofert nie polega na tym, że są drogie. Polega na tym, że są nieporównywalne, bo każda opisuje inny zakres innym językiem. Zanim zaczniesz porównywać kwoty, sprowadź wszystkie oferty do tej samej listy. Ile podstron obejmuje cena i co się dzieje, gdy w trakcie prac dojdzie siódma. Czy w cenie są teksty, czy masz je dostarczyć sam, bo to najczęstsza przyczyna projektów, które stoją miesiącami. Czy w cenie są zdjęcia i czy to zdjęcia z licencją, czy Twoje własne. Kto rejestruje domenę i na kogo, bo domena zarejestrowana na wykonawcę jest problemem dopiero przy rozstaniu. Gdzie strona będzie stała po odbiorze i ile kosztuje utrzymanie po pierwszym roku. Czy przenoszone są prawa autorskie do projektu, czy dostajesz licencję. Ile poprawek mieści się w cenie i jak liczone są kolejne. Jaki jest harmonogram płatności. Oraz co się dzieje po odbiorze: kto aktualizuje, w jakim czasie reaguje na awarię i ile to kosztuje. Dziewięć pytań, które zajmują dziesięć minut i regularnie zmieniają ranking ofert.
Dlaczego dwie wyceny tej samej strony różnią się pięciokrotnie
Rozrzut ofert na tę samą stronę bywa ogromny i zwykle nie wynika z zachłanności ani z niekompetencji, tylko z czterech realnych różnic. Pierwsza to model wykonania: gotowy szablon dopasowany kolorami to inna praca niż projekt rysowany od zera pod konkretną firmę. Druga to zakres ukryty w słowie "strona": jedna oferta liczy pięć podstron, druga wlicza teksty, zdjęcia, wpięcie analityki i szkolenie z panelu. Trzecia to sposób rozliczenia: kwota stała przenosi ryzyko przekroczenia czasu na wykonawcę i dlatego bywa wyższa od stawki godzinowej, która to ryzyko zostawia u Ciebie. Czwarta to to, co po odbiorze: wykonawca bez abonamentu musi zarobić na projekcie, wykonawca z abonamentem może zejść z ceny wejścia i odbić to przez kolejne trzy lata. Żadne z tych podejść nie jest z definicji złe. Złe jest porównywanie ich wyłącznie po kwocie, bo najniższa oferta nierzadko okazuje się najdroższa w perspektywie dwóch lat.
Wycena wartości istniejącej strony to zupełnie inna sprawa
Część osób wpisuje "wycena strony internetowej", mając na myśli coś przeciwnego niż zamówienie nowej: chce ustalić, ile warta jest strona, którą już ma. Powody bywają dwa, sprzedaż serwisu albo ujęcie go w majątku firmy, i w żadnym z nich nie pomożemy, bo tym zajmuje się rzeczoznawca majątkowy lub biegły. Trzy rzeczy warto jednak wiedzieć od razu. Wartość sprzedażowa serwisu z ruchem liczona jest zwykle jako wielokrotność miesięcznego zysku, a nie kosztu wykonania, więc strona firmowa bez własnych przychodów praktycznie nie ma ceny rynkowej. Wartość księgowa to zupełnie inna kwota: dla celów podatkowych liczy się koszt wytworzenia lub nabycia, a strona bywa ujmowana jako wartość niematerialna i prawna, o ile spełnia warunki amortyzacji. I trzecia, najbardziej praktyczna: przy przejmowaniu serwisu po kimś liczy się nie tyle wartość, ile dostępy i prawa. Jeżeli chodziło Ci o pierwszą sprawę, czyli o cenę wykonania nowej strony, wszystko powyżej jest dla Ciebie.
Skąd bierzemy dane do wyceny i ile to trwa
Do podania stałej ceny potrzebujemy mniej informacji, niż się zwykle sądzi, ale muszą to być te właściwe. Pytamy o cztery rzeczy. Co firma sprzedaje i komu, bo od tego zależy struktura serwisu, a nie liczba podstron. Co ma się stać po wejściu na stronę: telefon, formularz, rezerwacja terminu, zamówienie z płatnością. Co już masz, czyli logo, zdjęcia, teksty, domenę, aktualną stronę i dostępy do niej. Oraz czy potrzebna jest funkcja wychodząca poza standard: rezerwacje, kalendarz, sklep, obszar dla zalogowanych, integracja z systemem, który firma już używa. Odpowiedzi na te pytania zbiera nasz brief i zajmują one około piętnastu minut. Wycenę z zakresem, kwotą i terminem odsyłamy w jeden dzień roboczy, z datą ważności, żebyś miał spokojny czas na porównanie z innymi ofertami. Jeżeli zakres jest standardowy, wycena po prostu potwierdza kwotę z cennika i wtedy jest formalnością.
Co u nas zmienia cenę, a czego nie doliczamy
Cenę podnosi realnie pięć rzeczy i wszystkie widać już na etapie briefu. Liczba podstron powyżej pakietu. Funkcje spoza standardu, na czele z rezerwacjami, kontem klienta i integracją z zewnętrznym systemem. Sklep, który wymaga przeniesienia istniejącego katalogu razem z historią zamówień. Druga wersja językowa serwisu. Oraz sesja zdjęciowa, jeżeli firma nie ma własnych zdjęć, a temat nie znosi zdjęć stokowych. Nie doliczamy natomiast rzeczy, które w wielu wycenach pojawiają się jako osobne pozycje: napisania tekstów, przygotowania podstawowych opisów dla wyszukiwarki, wpięcia analityki, panelu do samodzielnej edycji ani drobnych poprawek w trakcie prac. Nie pobieramy też abonamentu za samo istnienie strony. Strona i domena są własnością Twojej firmy od dnia odbioru, razem z dostępami, a opieka nad serwisem jest osobną, dobrowolną usługą, a nie warunkiem działania tego, za co już zapłaciłeś.
Od zapytania do startu prac
Cała ścieżka ma cztery kroki i zajmuje zwykle dwa dni robocze do momentu, w którym projekt rusza. Krok pierwszy: zostawiasz zgłoszenie i odpowiadasz na brief. Krok drugi: odsyłamy wycenę z zakresem opisanym punkt po punkcie, kwotą stałą, terminem oddania i datą ważności oferty. Krok trzeci: akceptujesz albo prosisz o korektę zakresu, a my odsyłamy poprawioną wersję, żeby nie było wątpliwości, co dokładnie zostało przyjęte. Krok czwarty: umowa i start prac, przy czym umowę można podpisać zdalnie. To, co dzieje się dalej, opisaliśmy przy wykonaniu strony internetowej, a treść samej umowy rozłożyliśmy na czynniki pierwsze w osobnym tekście, bo to najczęściej pomijany dokument w całym procesie. Jedno zastrzeżenie na koniec, uczciwe wobec obu stron: jeżeli po briefie widzimy, że tego, czego potrzebujesz, nie zrobimy dobrze w stałej cenie, mówimy to od razu, zamiast wysyłać ofertę na wszelki wypadek.
Cennik
Co powinna zawierać wycena strony internetowej
| Element wyceny | Co musi być napisane wprost | Co oznacza jego brak |
|---|---|---|
| Cena i jej charakter | Kwota netto oraz to, czy jest stała, czy szacunkowa przy rozliczeniu godzinowym. | Kwota szacunkowa bez sufitu. Ryzyko przekroczenia budżetu zostaje po Twojej stronie. |
| Termin ważności oferty | Data, do której wykonawca jest ofertą związany, na przykład "ważna do 30 września". | Ofertę można wycofać przed przyjęciem (art. 66[2] § 1 kc). Bez daty nie wiadomo, ile masz czasu. |
| Zakres w sztukach | Liczba podstron, lista funkcji, liczba wersji językowych, liczba rund poprawek. | Każdy rozumie słowo "strona" inaczej. To najczęstsze źródło dopłat w trakcie prac. |
| Teksty i zdjęcia | Kto pisze treści i skąd pochodzą zdjęcia oraz na jakiej licencji. | Projekt staje na etapie oczekiwania na materiały od klienta, a termin przestaje obowiązywać. |
| Prawa do projektu | Czy majątkowe prawa autorskie są przenoszone, czy dostajesz licencję i na jakich polach. | Zmiana wykonawcy albo użycie projektu gdzie indziej wymaga zgody autora. |
| Koszty po odbiorze | Roczny koszt domeny i hostingu, cena aktualizacji, czas reakcji na awarię. | Niska cena wejścia bywa odbijana abonamentem. Porównanie po samej kwocie wprowadza w błąd. |
Wszystkie stawki znajdziesz w pełnym cenniku stron internetowych. To stałe ceny projektowe, bez ukrytych kosztów i bez otwartej wyceny.
FAQ
Najczęstsze pytania
W przeważającej części rynku nic, bo wycena jest częścią sprzedaży i wykonawcy przygotowują ją bezpłatnie. Płatna bywa dopiero analiza przedwdrożeniowa przy dużych systemach, gdzie sama praca koncepcyjna zajmuje kilkadziesiąt godzin, i wtedy jest to osobne zlecenie z własnym zakresem. U nas wycena nic nie kosztuje i nie zobowiązuje Cię do niczego, a przy standardowym zakresie sprowadza się do potwierdzenia kwoty z cennika.
Zależy od tego, co dostałeś. Kalkulator i cennik na stronie nie wiążą, bo art. 71 Kodeksu cywilnego nakazuje traktować ogłoszenia, reklamy i cenniki nie jako ofertę, lecz jako zaproszenie do zawarcia umowy. Wiąże dopiero dokument określający istotne postanowienia umowy, czyli zakres, cenę i termin (art. 66 § 1 kc). Między firmami taką ofertę można odwołać przed jej przyjęciem, chyba że wskazano w niej termin przyjęcia (art. 66[2] kc).
Rynkowy standard to od 24 do 48 godzin przy prostym serwisie i od dwóch do pięciu dni roboczych, gdy dochodzą integracje albo nietypowe funkcje. Czas rośnie głównie z powodu doprecyzowywania zakresu, a nie samego liczenia. My odsyłamy wycenę w jeden dzień roboczy od otrzymania odpowiedzi na brief, bo ceny pakietów są stałe, a wycena potwierdza zakres, zamiast go szacować od zera.
Kwotę i informację, czy jest stała, datę ważności oferty, zakres wyrażony w sztukach (liczba podstron, lista funkcji, liczba rund poprawek), informację o tym, kto przygotowuje teksty i zdjęcia, zasady przeniesienia praw autorskich do projektu, harmonogram płatności, termin oddania oraz koszty po odbiorze: domenę, hosting i aktualizacje. Bez tych pozycji dwóch ofert nie da się rzetelnie porównać, nawet jeśli obie podają kwotę.
Podaje wynik działania na wybranych przez Ciebie opcjach, więc jest tak dokładny, jak dokładnie potrafisz opisać projekt przed jego rozpoczęciem. Sprawdza się do ustawienia rzędu wielkości budżetu. Nie zastępuje oferty, bo z mocy art. 71 kc cennik i kalkulator na stronie to zaproszenie do zawarcia umowy, a nie zobowiązanie. Jeżeli kwota z kalkulatora wpływa na Twoją decyzję, poproś o potwierdzenie jej w wycenie adresowanej do Twojej firmy.
Od strony zamawiającego zaczyna się nie od liczby podstron, tylko od celu: co ma się stać po wejściu na stronę. Telefon, formularz, rezerwacja i zamówienie z płatnością to cztery różne serwisy i cztery różne budżety. Potem spisz, co już masz (logo, zdjęcia, teksty, domenę), a co trzeba przygotować, bo to zwykle największa różnica między ofertami. Na końcu ustal, czy potrzebujesz funkcji spoza standardu, bo tylko one realnie podnoszą cenę.
Sam projekt graficzny, bez wdrożenia, wyceniany jest na polskim rynku najczęściej od około 1 000 zł za prosty układ jednostronicowy do kilku tysięcy złotych za projekt wielopodstronowego serwisu z systemem stylów. U nas projekt nie jest osobną pozycją: mieści się w cenie pakietu razem z wdrożeniem, tekstami i podstawowym przygotowaniem pod wyszukiwarkę, więc wizytówka od 1 490 zł obejmuje całość, a nie samą grafikę.
To inna usługa niż wycena wykonania i zajmuje się nią rzeczoznawca lub biegły, nie pracownia stron. Wartość sprzedażową serwisu z przychodami liczy się zwykle jako wielokrotność miesięcznego zysku, a nie kosztu wykonania, więc strona firmowa bez własnych przychodów praktycznie nie ma ceny rynkowej. Wartość księgowa to osobna kwota, oparta o koszt wytworzenia lub nabycia, ustalana z księgowością.
Najczęstszy powód jest handlowy: kwota bez rozmowy odsiewa część zapytań, a agencja woli najpierw poznać budżet klienta. Drugi powód bywa realny, bo przy systemach szytych na miarę zakres faktycznie zmienia cenę dziesięciokrotnie. Przy typowej stronie firmowej ten argument się nie broni, bo zakres jest powtarzalny. Dlatego u nas ceny pakietów są jawne, a rozmowa dotyczy zakresu, a nie tego, ile jesteś w stanie zapłacić.
zobacz też
Powiązane strony i usługi
Stała cena czy wycena indywidualna
Dwa modele rozliczenia i to, który z nich przenosi ryzyko przekroczenia budżetu na wykonawcę.
Cennik stron internetowych
Nasze stałe stawki pakietów razem z zakresem, który się w nich mieści.
Ile kosztuje strona internetowa
Widełki rynkowe, gdy dopiero ustalasz rząd wielkości budżetu.
Brief strony internetowej
Dane, na podstawie których powstaje wycena, i sposób ich zebrania w kwadrans.
Umowa na stworzenie strony internetowej
Krok po przyjęciu wyceny: co musi znaleźć się w umowie z wykonawcą.
Wykonanie strony internetowej
Jak wygląda praca po podpisaniu umowy i czym kończy się każdy etap.
Zamów stronę w stałej cenie
Zostaw e-mail, ustalimy zakres i przygotujemy podgląd. Stała cena, gwarantowany termin, bez zobowiązań.