Strona internetowa dla salonu kosmetycznego i gabinetu kosmetologicznego
Prowadzisz salon kosmetyczny lub gabinet kosmetologiczny i chcesz stronę, która przyciąga klientki, a jednocześnie nie narazi Cię na karę za reklamę zabiegów? Robimy stronę internetową dla salonu kosmetycznego w stałej cenie od 1 490 zł: cennik, rezerwację online i bezpieczną treść bierzemy na siebie.
w skrócie
Strona internetowa dla salonu kosmetycznego to witryna, która musi sprzedawać wizytę i jednocześnie mieścić się w zakazie reklamy wyrobów medycznych. Od 1 stycznia 2023 r. przepisy o reklamie z ustawy o wyrobach medycznych obejmują także reklamę działalności, w której wyrób medyczny służy do świadczenia usług, więc strona gabinetu wykonującego zabiegi laserem, wypełniaczem czy mezoterapią podlega tym samym ograniczeniom co reklama samego urządzenia. W StronyBiznesowe projektujemy taką stronę w stałej cenie od 1 490 zł: budujemy ofertę zabiegów opisaną efektem, a nie nazwą aparatu, dokładamy cennik i rezerwację online, i publikujemy w 7 do 10 dni. Klientka rezerwuje termin, a Ty nie tłumaczysz się sanepidowi z treści na stronie.
Od 2023 roku strona salonu podlega innym przepisom niż wcześniej
Do końca 2022 r. gabinet kosmetyczny mógł pisać na stronie w zasadzie wszystko, co nie było zwykłym wprowadzaniem w błąd. To się zmieniło. Rozdział 12 ustawy z 7 kwietnia 2022 r. o wyrobach medycznych (Dz.U. 2022 poz. 974) zaczął obowiązywać 1 stycznia 2023 r., a art. 58 ust. 1 pkt 1 mówi wprost, że przepisy tego rozdziału stosuje się również do reklamy działalności gospodarczej lub zawodowej, w której wykorzystuje się wyrób do świadczenia usług, w zakresie, w jakim dotyczy ona usług świadczonych przy użyciu danego wyrobu. Innymi słowy: jeżeli w gabinecie pracuje laser, IPL, urządzenie do fal radiowych, HIFU albo używasz wypełniaczy i nici, to strona opisująca te zabiegi jest oceniana według reguł reklamy wyrobu medycznego. Większość stron salonów w Polsce nadal tego nie uwzględnia, bo powstały przed zmianą i nikt ich potem nie przeczytał pod tym kątem.
Kiedy opis zabiegu staje się reklamą, a kiedy jest tylko informacją
Ustawa nie zakazuje prowadzenia strony ani informowania o ofercie. Granica przebiega tam, gdzie tekst przestaje informować, a zaczyna zachęcać. Rzeczowe zdanie o tym, że gabinet wykonuje zabieg oczyszczania wodorowego, jest informacją. Ta sama treść ubrana w hasła o rewolucji, ostatnich wolnych miejscach i minus 40 procent do piątku to już przekaz perswazyjny, oceniany jako reklama. W praktyce dzielimy stronę salonu na dwie warstwy: warstwę faktów, która może być pełna i szczegółowa, oraz warstwę perswazji, którą przenosimy na to, co nie jest wyrobem medycznym, czyli na obsługę, atmosferę, dojazd, wygodę rezerwacji i doświadczenie zespołu. Ta druga warstwa sprzedaje równie dobrze, a nie generuje ryzyka.
Nazwy urządzeń i promocje na zabiegi: tutaj jest największe ryzyko
Art. 55 ust. 2 pkt 3 ustawy zakazuje, aby reklama kierowana do publicznej wiadomości dotyczyła wyrobów przeznaczonych do używania przez użytkowników innych niż laicy. Profesjonalny laser frakcyjny, urządzenie HIFU czy wypełniacz iniekcyjny to sprzęt dla specjalisty, nie dla klientki. Dlatego strona, która buduje ofertę wokół marki i modelu aparatu i dopisuje do tego promocję cenową, wchodzi dokładnie w to, czego przepis zakazuje. Nasze rozwiązanie projektowe jest proste: nazwę zabiegu opisujemy efektem i wskazaniem, a nie nazwą handlową sprzętu. Zamiast promować konkretny model urządzenia, opisujemy, dla kogo zabieg jest przeznaczony, ile trwa, ile potrzeba serii i jak wygląda rekonwalescencja. To jest zresztą treść, której klientka realnie szuka, bo nazwa aparatu nic jej nie mówi.
Fartuch, tytuł i sugestia zawodu medycznego
Art. 55 ust. 2 pkt 1 zakazuje reklamie wykorzystywania wizerunku osób wykonujących zawody medyczne lub podających się za takie osoby oraz przedstawiania osób prezentujących wyrób w sposób sugerujący, że wykonują taki zawód. To ma bezpośrednie przełożenie na sesję zdjęciową do strony. Kosmetolog nie jest zawodem medycznym w rozumieniu przepisów, więc zdjęcie w białym kitlu, w otoczeniu stylizowanym na gabinet zabiegowy, z podpisem sugerującym tytuł doktora albo specjalisty medycyny estetycznej, to ryzyko, którego nie warto podejmować dla estetyki kadru. Przy projekcie strony ustalamy z Tobą, jakie tytuły faktycznie przysługują osobom w zespole, i tak budujemy sekcję o nas, żeby prezentowała prawdziwe kwalifikacje: kierunek studiów, ukończone szkolenia z nazwą organizatora i rokiem, staż. To jest mocniejszy dowód niż kitel.
Botoks to słowo, którego na stronie salonu kosmetycznego być nie powinno
Toksyna botulinowa jest produktem leczniczym wydawanym wyłącznie z przepisu lekarza, a art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne stanowi wprost, że zabrania się kierowania do publicznej wiadomości reklamy dotyczącej produktów leczniczych wydawanych wyłącznie na podstawie recepty. Nie ma tu miejsca na interpretację ani na łagodniejszy wariant. Strona, która ma zakładkę z ceną botoksu i hasłem zachęcającym do zabiegu, kieruje reklamę leku na receptę do publicznej wiadomości. Dotyczy to także skrótów i zamienników w rodzaju bot czy botulina, jeśli z kontekstu jasno wynika, o co chodzi. Jeżeli zabiegi z użyciem toksyny wykonuje u Ciebie lekarz, informacja o tym, że gabinet współpracuje z lekarzem medycyny estetycznej i że konsultacja odbywa się w gabinecie, jest zupełnie inną, bezpieczniejszą konstrukcją niż cennik z nazwą leku.
Opinie klientek, influencerki i barter za zabieg
Art. 58 ust. 1 pkt 3 rozciąga przepisy o reklamie na kierowanie do publicznej wiadomości opinii przez użytkowników wyrobów, jeżeli otrzymują z tego tytułu korzyści. To jest dokładnie opis współpracy barterowej: darmowy zabieg za relację, rabat za opinię, pakiet dla influencerki. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 21 kwietnia 2023 r. (Dz.U. 2023 poz. 817) dodaje w paragrafie 4 ust. 1, że w takim przypadku w reklamie wskazuje się, że dany przekaz ma charakter reklamowy. Praktyczny wniosek dla strony: spontaniczne opinie klientek, które nic za nie nie dostały, są bezpieczne i warto je zbierać. Materiały od osób wynagradzanych oznaczamy jako reklamę albo trzymamy poza stroną. Przy projekcie pokazujemy, jak zbierać opinie w Google i jak przenosić je na stronę, żeby robiły robotę bez tego ryzyka.
Zdjęcia przed i po: zgoda na wizerunek i dane o zdrowiu
Galeria metamorfoz jest najskuteczniejszym elementem strony salonu i jednocześnie najbardziej wrażliwym. Art. 81 ustawy o prawie autorskim wymaga zgody osoby na rozpowszechnianie jej wizerunku, a zgoda na wykonanie zabiegu takiej zgody nie zawiera. Do tego dochodzi RODO: zdjęcie przed i po zestawione z nazwą zabiegu na trądzik, blizny czy wypadanie włosów ujawnia informację o stanie zdrowia, czyli szczególną kategorię danych z art. 9 rozporządzenia. Dlatego przygotowujemy dwa warianty galerii: pełny, oparty na podpisanych zgodach, oraz bezpieczny, oparty na kadrach fragmentarycznych bez cech identyfikujących. Dokładamy też prosty wzór zgody do podpisania na recepcji, żeby zbieranie materiału stało się rutyną, a nie akcją raz na pół roku.
Cennik i rezerwacja online zostają, i to one sprzedają najmocniej
Wbrew pierwszemu wrażeniu przepisy nie odbierają salonowi tego, co działa najlepiej. Art. 59 pkt 1 ustawy o wyrobach medycznych stanowi, że za reklamę wyrobu nie uważa się katalogów handlowych ani list cenowych zawierających wyłącznie nazwę handlową, cenę i specyfikację techniczną. Rzeczowy cennik zabiegów jest więc naturalnym środkiem ciężkości strony, a przy okazji najlepszym filtrem klientek: osoba, która widzi kwotę i mimo to rezerwuje, przychodzi zdecydowana. Drugim filarem jest kalendarz rezerwacji podpięty bezpośrednio pod stronę, dzięki czemu klientka umawia się o dwudziestej drugiej, kiedy nikt nie odbierze telefonu. Cennik plus rezerwacja to konstrukcja całkowicie neutralna prawnie, a to ona zamienia ruch z Google w wizyty w kalendarzu.
Kto to kontroluje i ile kosztuje błąd
Art. 58 ust. 2 ustawy przesądza, że nadzór nad reklamą działalności prowadzonej z użyciem wyrobu sprawuje minister właściwy do spraw zdrowia w zakresie podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a w pozostałym zakresie Główny Inspektor Sanitarny. Salon kosmetyczny nie jest podmiotem leczniczym, więc trafia pod inspekcję sanitarną, którą i tak zna z kontroli sterylizacji. Art. 103 ust. 2 przewiduje za prowadzenie reklamy sprzecznej z art. 54 do 60 karę pieniężną do 2 000 000 zł, przy czym art. 104 ust. 1 pkt 1 ogranicza ją do 10 procent maksymalnego wymiaru, jeżeli naruszenie nie mogło powodować zagrożenia życia lub zdrowia. Nawet ten złagodzony pułap to kwota, przy której nikt nie chce sprawdzać, czy akurat jego strona zostanie zauważona. Dochodzi obowiązek z art. 61 ust. 1: wzory reklam i informacje o miejscach ich rozpowszechniania przechowuje się przez 2 lata od końca roku kalendarzowego, w którym były publikowane.
Jak mimo tych ograniczeń zdobywać klientki z Google
Ograniczenia dotyczą przekazu reklamowego o zabiegach wykonywanych wyrobem, a nie widoczności w wyszukiwarce. Cała warstwa, która realnie decyduje o lokalnym SEO, pozostaje wolna: nazwa i adres, dzielnica, godziny otwarcia, parking i dojazd, opis zespołu, odpowiedzi na pytania klientek, opinie w profilu firmy w Google. Dlatego budujemy stronę wokół zapytań w rodzaju kosmetyczka plus dzielnica, gabinet kosmetologiczny plus miasto oraz konkretnych problemów, z którymi klientka szuka pomocy. Osobne podstrony dla głównych grup zabiegów opisane językiem efektu, a nie językiem katalogu producenta, rankują lepiej niż jedna zbiorcza zakładka z listą urządzeń, bo odpowiadają na to, co ludzie faktycznie wpisują. Do tego profil w Google Maps i regularne zbieranie opinii, które w tej branży są walutą.
Dlaczego stała cena pomaga salonowi kosmetycznemu
Prowadzisz gabinet, a nie agencję, i nie chcesz płacić za godziny konsultacji o tym, czy dane zdanie na stronie jest reklamą. Stała cena od 1 490 zł oznacza znany koszt, gotową stronę w 7 do 10 dni i gwarantowany termin, razem z tekstami napisanymi tak, żeby nie trzeba było ich później przepisywać. Bez otwartej wyceny, bez dopłat za każdą poprawkę i bez abonamentu, do którego jesteś przywiązana. Zastrzeżenie, które robimy uczciwie: jesteśmy studiem projektowym, nie kancelarią. Piszemy treści zgodnie z przepisami i praktyką, ale jeżeli planujesz szeroką kampanię płatną wokół konkretnego urządzenia, warto skonsultować jej treść z prawnikiem od reklamy wyrobów medycznych.
Cennik
Co może, a czego nie powinno być na stronie salonu kosmetycznego
| Element strony | Ocena | Podstawa lub powód |
|---|---|---|
| Opis zabiegu przez efekt i wskazanie | Bezpieczne | Informacja o ofercie, nie przekaz perswazyjny o wyrobie |
| Cennik zabiegów z ceną i czasem trwania | Bezpieczne | Art. 59 pkt 1 ustawy o wyrobach medycznych |
| Rezerwacja online i godziny otwarcia | Bezpieczne | Dane organizacyjne, poza zakresem rozdziału 12 |
| Kwalifikacje zespołu z nazwą szkolenia i rokiem | Bezpieczne | Sprawdzalny fakt, a nie sugestia zawodu medycznego |
| Spontaniczne opinie klientek bez wynagrodzenia | Bezpieczne | Art. 58 ust. 1 pkt 3 dotyczy opinii za korzyść |
| Zdjęcia przed i po z podpisaną zgodą | Dopuszczalne z zastrzeżeniem | Art. 81 prawa autorskiego oraz art. 9 RODO |
| Materiał od influencerki za barter | Dopuszczalne po oznaczeniu | Paragraf 4 ust. 1 rozporządzenia Dz.U. 2023 poz. 817 |
| Marka i model lasera jako oś oferty | Ryzykowne | Art. 55 ust. 2 pkt 3, wyrób dla użytkownika innego niż laik |
| Promocja czasowa na zabieg wykonywany wyrobem | Ryzykowne | Przekaz perswazyjny objęty art. 54 do 60 |
| Zdjęcie w kitlu sugerujące zawód medyczny | Niedopuszczalne | Art. 55 ust. 2 pkt 1 ustawy o wyrobach medycznych |
| Cena i zachęta do zabiegu z toksyną botulinową | Niedopuszczalne | Art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne |
Wszystkie stawki znajdziesz w pełnym cenniku stron internetowych. To stałe ceny projektowe, bez ukrytych kosztów i bez otwartej wyceny.
FAQ
Najczęstsze pytania
Może informować o ofercie, ale nie może swobodnie reklamować zabiegów wykonywanych wyrobem medycznym. Art. 58 ust. 1 pkt 1 ustawy o wyrobach medycznych rozciąga przepisy o reklamie na reklamę działalności, w której wyrób służy do świadczenia usług. Rzeczowy opis zabiegu, cennik i godziny są bezpieczne, a hasła promocyjne wokół konkretnego urządzenia już nie.
Lepiej tego unikać jako osi oferty. Art. 55 ust. 2 pkt 3 zakazuje, aby reklama kierowana do publicznej wiadomości dotyczyła wyrobów przeznaczonych dla użytkowników innych niż laicy, a profesjonalny laser jest właśnie takim sprzętem. Bezpieczniej opisać zabieg efektem, wskazaniem, czasem trwania i liczbą zabiegów w serii.
Nie. Toksyna botulinowa jest produktem leczniczym wydawanym wyłącznie na receptę, a art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne zabrania kierowania do publicznej wiadomości reklamy takich produktów. Zakaz obejmuje też cennik z nazwą leku i zachęty do zabiegu. Informacja, że gabinet współpracuje z lekarzem, jest konstrukcją bezpieczniejszą.
Nie są zakazane, ale wymagają dwóch zgód. Art. 81 prawa autorskiego wymaga zgody na rozpowszechnianie wizerunku, odrębnej od zgody na sam zabieg. Dodatkowo zestawienie zdjęcia z nazwą zabiegu na konkretną dolegliwość ujawnia dane o zdrowiu, czyli szczególną kategorię danych z art. 9 RODO. Bezpieczny wariant to kadry bez cech identyfikujących.
Co do zasady nie. Art. 59 pkt 1 ustawy o wyrobach medycznych stanowi, że za reklamę wyrobu nie uważa się katalogów handlowych ani list cenowych zawierających wyłącznie nazwę handlową, cenę i specyfikację techniczną. Rzeczowa tabela cen jest więc bezpieczna. Ryzyko pojawia się dopiero wtedy, gdy do ceny dokłada się przekreślenia, odliczanie czasu i hasła promocyjne.
Główny Inspektor Sanitarny. Art. 58 ust. 2 ustawy o wyrobach medycznych dzieli nadzór tak, że minister właściwy do spraw zdrowia odpowiada za podmioty wykonujące działalność leczniczą, a inspekcja sanitarna za pozostałe. Salon kosmetyczny nie jest podmiotem leczniczym, więc podlega tej samej inspekcji, która kontroluje u niego sterylizację.
Art. 103 ust. 2 ustawy o wyrobach medycznych przewiduje karę pieniężną do 2 000 000 zł za prowadzenie reklamy sprzecznej z art. 54 do 60. Art. 104 ust. 1 pkt 1 ogranicza ją do 10 procent tej kwoty, jeżeli naruszenie nie mogło powodować zagrożenia życia lub zdrowia. Osobna kara do 50 000 zł grozi za nieprzechowywanie wzorów reklam przez 2 lata.
Strona dla salonu kosmetycznego zaczyna się od 1 490 zł za wizytówkę z cennikiem i rezerwacją oraz od 2 990 zł za wersję wielopodstronową z osobnymi stronami grup zabiegów. To stałe ceny obejmujące projekt, teksty napisane pod obowiązujące przepisy, podstawowe SEO i wdrożenie w 7 do 10 dni.
zobacz też
Powiązane strony i usługi
Booksy dla firm: cennik i prowizja
Ile kosztuje abonament i prowizja Boost oraz od kiedy taniej wychodzi własny kalendarz.
Jak pozyskać klientów do salonu kosmetycznego
Kanały pozyskiwania klientek i granice przepisów.
Zgoda na wykorzystanie wizerunku na stronie
Jak zbierać zgody na zdjęcia przed i po.
Strona z systemem rezerwacji online
Rezerwacja wizyt online prosto na Twojej stronie.
Strona dla fryzjera
Strona salonu z galerią i rezerwacją.
RODO na stronie firmowej
Polityka prywatności i formularze zgodne z RODO.
Cennik stron internetowych
Stałe ceny wszystkich pakietów.
Zamów stronę w stałej cenie
Zostaw e-mail, ustalimy zakres i przygotujemy podgląd. Stała cena, gwarantowany termin, bez zobowiązań.