stronybiznesowe

Strona internetowa dla pizzerii: zamówienia z dowozem bez prowizji aplikacji

Pizzeria ma dziś dwa kanały sprzedaży i tylko jeden z nich należy do niej. Aplikacja przyprowadza zamówienie i zabiera z niego znaczną część wartości, a przy okazji zatrzymuje kontakt do gościa. Własna strona z zamówieniem kosztuje raz i pracuje na każdą kolejną pizzę. Poniżej liczby, zapisy umowy, na które warto spojrzeć, i konkretne sekcje, które decydują, ile zamówień wróci bezpośrednio do Ciebie.

Zobacz cennik →

w skrócie

Strona internetowa dla pizzerii to mobilna karta z cenami i własny kanał zamówień z dowozem: menu jako podstrona, strefa dostawy wypisana nazwami dzielnic, minimalna wartość zamówienia, godziny dowozu i widoczny przycisk telefonu. Ma prosty sens ekonomiczny. Platformy z dostawą pobierają od lokalu orientacyjnie od 20 do 30 procent wartości zamówienia, a restauracje zwykle rekompensują to sobie podwyżką cen w aplikacji o mniej więcej 10 do 25 procent wobec cennika w lokalu. Zamówienie złożone bezpośrednio zostawia tę różnicę u Ciebie i daje kontakt do gościa, którego aplikacja nie przekazuje. W StronyBiznesowe taka strona kosztuje od 1 490 zł w stałej cenie i powstaje w 7 do 10 dni roboczych.

01

Ile naprawdę kosztuje jedno zamówienie z aplikacji

Żadna z dużych platform nie publikuje otwartego cennika dla restauracji, więc każda kwota jest orientacyjna i wynika z konkretnej umowy. Serwisy branżowe zgodnie podają dla Pyszne.pl przedział mniej więcej od 20 do 30 procent wartości zamówienia, dla Glovo i Uber Eats od około 25 do 35 procent. Stawka jest niższa, gdy dowozisz własnym kurierem, i wyższa, gdy dostawę realizuje flota platformy. Do prowizji dochodzi obsługa płatności, zwykle rzędu 1 do 3 procent, a promocje widoczne w aplikacji często finansuje sam lokal. Zanim policzysz marżę, wyciągnij umowę i sprawdź, w którym przedziale jesteś naprawdę.

02

Dlaczego ta sama pizza w aplikacji kosztuje więcej

Prowizja musi się skądś wziąć, więc bardzo wiele lokali prowadzi osobną kartę na dowóz i podnosi w niej ceny wobec cennika przy stoliku, zwykle o kilkanaście do dwudziestu kilku procent. To znaczy, że gość, który zamawia przez aplikację, już dziś płaci za Twoją pizzę więcej, tylko ta nadwyżka nie zostaje w kasie lokalu. Własny kanał zamówień jest jedynym miejscem, w którym ta sama różnica może pracować na dwie strony: gość płaci mniej niż w aplikacji, a Tobie zostaje więcej niż z aplikacji. Nigdzie indziej w tym biznesie nie ma tak taniego wzrostu marży.

03

Czyj jest gość, który zamówił przez aplikację

Z zamówienia w aplikacji dostajesz imię do naklejki i adres do kuriera. Nie dostajesz numeru telefonu ani adresu e-mail, więc nie napiszesz do tej osoby, gdy wprowadzisz nową pizzę albo gdy wtorek jest pusty. Nie zbudujesz też listy stałych gości, bo formalnie to nie są Twoi klienci, tylko klienci platformy, która akurat dziś pokazała Twój lokal wyżej niż lokal obok. Za rok algorytm może pokazać inny. Własna strona z zamówieniem jest jedynym kanałem, w którym baza gości należy do Ciebie i nie da się jej odebrać jedną zmianą w cudzej aplikacji.

04

Zanim obniżysz ceny na własnej stronie, przeczytaj umowę

Część umów z pośrednikami zawiera klauzulę parytetu cenowego, czyli zakaz oferowania niższej ceny we własnym kanale. To zapis, który w prawie konkurencji jest dziś kwestionowany. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł 19 września 2024 r. w sprawie C-264/23, dotyczącej platformy rezerwacji noclegów, że klauzule parytetu, zarówno szerokie, jak i wąskie, nie korzystają z wyłączenia spod prawa konkurencji jako ograniczenia akcesoryjne. Wyrok zapadł w branży hotelowej, więc nie przenosi się automatycznie na gastronomię, ale pokazuje kierunek. Praktyczny wniosek jest prosty: sprawdź, czy masz taki zapis, a jeśli masz i nie chcesz sporu, konkuruj czymś innym niż sama cena, na przykład dodatkiem do zestawu, większym rozmiarem albo programem dla stałych gości.

05

Kanał własny nie znaczy wojna z platformą

Wypisanie się z aplikacji z dnia na dzień zwykle kończy się dziurą w utargu, bo platforma realnie przyprowadza nowych gości. Sensowniejszy układ jest mieszany: aplikacja pracuje jako kanał pozyskania, a własna strona jako kanał powtórnego zamówienia. Przeniesienie kosztuje niewiele. Wystarczy karta z adresem strony i kodem rabatowym wkładana do każdego pudełka, ten sam kod na naklejce zabezpieczającej, magnes na lodówkę i krótka informacja przy odbiorze osobistym. Gość, który zamówił u Ciebie raz przez aplikację, przy trzecim zamówieniu równie chętnie wpisze adres strony, jeśli wie, że dostanie tam lepszą cenę albo dodatek.

06

Strefa dowozu, minimalna wartość i godziny

Trzy informacje decydują o tym, czy ktoś w ogóle zacznie składać zamówienie: czy dowozicie pod jego adres, ile musi zamówić i do której godziny. Wszystkie trzy powinny być widoczne nad kartą, a nie w regulaminie na dole. Strefę dowozu wypisujemy nazwami dzielnic i osiedli, bo w tej formie czyta ją i gość, i wyszukiwarka. Koszt dostawy podajemy wprost przy strefie, razem z progiem darmowego dowozu. Godziny dowozu prowadzimy osobno od godzin lokalu, bo kuchnia i kurierzy rzadko kończą o tej samej porze, a rozjazd między tymi godzinami to najczęstsza reklamacja w tej branży.

07

Menu, które zmienisz sam w pięć minut

Ceny sera, mąki i mięsa zmieniają się częściej niż raz w roku, a karta wrzucona jako plik PDF albo grafika oznacza telefon do grafika przy każdej korekcie. Efekt jest zawsze ten sam: karta na stronie zostaje stara, gość widzi inną cenę przy odbiorze i zapamiętuje to jako oszustwo. Menu robimy jako zwykłą podstronę z pozycjami i cenami, tak żeby dało się je poprawić w kilka minut z panelu i żeby każda pizza miała własny nagłówek. Tylko taka karta trafia do wyników wyszukiwania, gdy ktoś szuka konkretnej pizzy w Twoim mieście.

08

Szybkość w godzinach szczytu

Zamówienia na dowóz kumulują się wieczorem i prawie w całości idą z telefonu, często na słabym zasięgu. Strona, która otwiera się kilka sekund, w tym momencie po prostu przegrywa z aplikacją, którą gość ma już zainstalowaną. Dlatego zdjęcia pizzy kompresujemy, rezygnujemy z ciężkich animacji i pilnujemy, żeby karta była pierwszą rzeczą, jaka się wyświetla. To nie jest kwestia estetyki, tylko liczby zamówień w oknie od osiemnastej do dwudziestej pierwszej, w którym zapada większość decyzji.

09

Telefon nadal sprzedaje, więc ma być widoczny

Duża część gości pizzerii woli zadzwonić, zwłaszcza przy większym zamówieniu na firmę albo na imprezę. Numer musi więc zostawać na ekranie przy przewijaniu, działać jako przycisk do wybrania jednym dotknięciem i mieć obok siebie informację, w jakich godzinach ktoś odbiera. Przy tym warto sprawdzić jedną rzecz w formularzu zamówienia: obowiązkowa rejestracja konta kosztuje więcej porzuconych koszyków, niż jest warta zebrana w ten sposób baza. Zamówienie ma dać się złożyć na adres i telefon, a konto zaproponować dopiero po zakupie.

10

SEO lokalne: pizza z dowozem w Twojej dzielnicy

Na frazę pizza plus nazwa dużego miasta konkurują agregatory z ogromnymi budżetami i pojedynczy lokal ich nie wyprzedzi. Wygrywa się niżej: pizza na dowóz plus nazwa dzielnicy, pizzeria plus nazwa osiedla, pizza plus konkretny rodzaj ciasta i miasto. Te frazy da się zająć jedną dobrze opisaną podstroną strefy dowozu i aktualną wizytówką w Google, w której zgadzają się godziny i telefon. Do tego dochodzą zapytania sezonowe i firmowe, na przykład pizza na imprezę firmową w Twoim mieście, które mają zupełnie inną wartość niż pojedyncze zamówienie na kolację.

11

Dlaczego stała cena pomaga pizzerii

Prowadzisz lokal, a nie firmę technologiczną, i liczysz każdą złotówkę marży, bo w gastronomii z dowozem jest ona wyjątkowo cienka. Stała cena od 1 490 zł oznacza znaną z góry kwotę, gotową stronę w kilka dni i termin, który się nie przesuwa. Bez otwartej wyceny za godziny, bez dopłat za każdą poprawkę karty i bez abonamentu, który zjada oszczędność na prowizjach.

Cennik

Co strona pizzerii musi mieć, a co jej szkodzi

Element Ocena Dlaczego
Menu jako podstrona z aktualnymi cenami konieczne jedyna forma karty, którą czyta Google i którą poprawisz sam w kilka minut
Strefa dowozu wypisana nazwami dzielnic konieczne gość odpada w pierwszej sekundzie, gdy nie wie, czy dowozicie pod jego adres
Koszt dostawy i minimalna wartość zamówienia konieczne dopłata odkryta dopiero przy kasie to najczęstsza porzucona transakcja
Godziny dowozu osobno od godzin lokalu konieczne kuchnia i kurierzy rzadko kończą o tej samej porze, a rozjazd wraca jako reklamacja
Przycisk telefonu widoczny przy przewijaniu konieczne część gości zamawia głosem i nigdy nie wypełni formularza
Zamówienie bez zakładania konta mocno zalecane wymóg rejestracji kosztuje więcej koszyków, niż jest warta zebrana baza
Własne zdjęcia pizzy z Twojego pieca mocno zalecane zdjęcia katalogowe wyglądają jak z zupełnie innej kuchni i podnoszą oczekiwania
Kod rabatowy na zamówienie bezpośrednie zalecane najtańszy sposób przeniesienia stałego gościa z aplikacji do własnego kanału
Karta wyłącznie jako plik PDF lub grafika niedopuszczalne nie wchodzi do wyników wyszukiwania i wymaga grafika przy każdej zmianie ceny
Ceny na stronie inne niż w lokalu niedopuszczalne gość traktuje różnicę przy odbiorze jak wprowadzenie w błąd i nie wraca
Strona złożona wyłącznie z odnośników do aplikacji niedopuszczalne płacisz prowizję od gościa, który zdążył Cię już znaleźć samodzielnie
Animowany ekran powitalny i muzyka zbędne opóźnia dotarcie do karty o czas, którego głodny gość nie zamierza poświęcić

Wszystkie stawki znajdziesz w pełnym cenniku stron internetowych. To stałe ceny projektowe, bez ukrytych kosztów i bez otwartej wyceny.

FAQ

Najczęstsze pytania

Pyszne.pl nie publikuje otwartego cennika dla restauracji, a warunki ustala się w indywidualnej umowie. Serwisy branżowe podają przedział mniej więcej od 20 do 30 procent wartości zamówienia, przy czym niższe stawki dotyczą lokali dowożących własnym kurierem, a wyższe dostaw realizowanych przez flotę platformy. Do tego dochodzi obsługa płatności rzędu 1 do 3 procent.

Strona dla pizzerii zaczyna się u nas od 1 490 zł za wizytówkę z kartą, strefą dowozu i zamówieniem telefonicznym oraz od 2 990 zł za wielopodstronową stronę z zamówieniem online. To ceny stałe, obejmujące projekt, treści, podstawowe SEO i wdrożenie, bez abonamentu.

Tak i nic tego nie ogranicza. Możesz przyjmować zamówienia przez formularz na własnej stronie, przez koszyk z płatnością online albo telefonicznie, równolegle do obecności w aplikacjach. Umowa z platformą zwykle nie zabrania prowadzenia własnego kanału sprzedaży, choć potrafi ograniczać różnicowanie cen.

Zwykle nie od razu. Platformy realnie przyprowadzają nowych gości, więc rozsądniejszy jest układ mieszany: aplikacja jako kanał pozyskania, własna strona jako kanał powtórnego zamówienia. Rezygnację warto rozważyć dopiero wtedy, gdy udział zamówień bezpośrednich rośnie stabilnie przez kilka miesięcy.

To zależy od Twojej umowy. Część umów z pośrednikami zawiera klauzulę parytetu cenowego, czyli zakaz oferowania niższej ceny we własnym kanale. Takie klauzule są dziś kwestionowane w prawie konkurencji, ale dopóki masz je w umowie, bezpieczniej konkurować dodatkiem, większym zestawem lub programem lojalnościowym niż samą ceną.

Najtaniej działa to, co i tak jedzie z zamówieniem: karta z adresem strony i kodem rabatowym w pudełku, ten sam kod na naklejce zabezpieczającej, magnes na lodówkę i informacja przy odbiorze osobistym. Gość zamawiający po raz trzeci wpisze adres strony, jeśli wie, że dostanie tam lepszą cenę albo dodatek.

Nie na starcie. Przy jednym lokalu wystarcza czytelna karta, formularz zamówienia i widoczny telefon, bo znaczna część gości i tak dzwoni. Koszyk z płatnością online opłaca się wtedy, gdy liczba zamówień rośnie na tyle, że odbieranie telefonów zaczyna blokować kuchnię.

Standardowo od 7 do 10 dni roboczych od przekazania karty, zdjęć i listy dzielnic w strefie dowozu. Termin jest w umowie, a nie w mailu, i nie zmienia się z powodu liczby poprawek w tym zakresie.

Zamów stronę w stałej cenie

Zostaw e-mail, ustalimy zakres i przygotujemy podgląd. Stała cena, gwarantowany termin, bez zobowiązań.