stronybiznesowe
Proces 8 min czytania sierpień 2026

Gdzie zlecić wykonanie strony internetowej: OLX czy studio

Gdzie zlecić wykonanie strony internetowej: porównanie portalu ogłoszeniowego, platform dla freelancerów, agencji i studia w stałej cenie. Kto ponosi ryzyko.

Krótka odpowiedź: wykonanie strony internetowej możesz zlecić w czterech miejscach i różnią się one nie tyle ceną, ile tym, kto ponosi ryzyko. Portal ogłoszeniowy daje najwięcej ofert w jeden dzień, ale weryfikacja wykonawcy leży w całości po Twojej stronie. Platforma dla freelancerów dokłada rozliczenie i historię ocen. Agencja interaktywna daje zespół i proces, ale pracuje najczęściej w modelu otwartej wyceny. Studio produktowe wymienia część elastyczności na stałą cenę i stały termin. Przy prostej stronie firmowej najbezpieczniejszy jest ten kanał, w którym z góry znasz zakres, kwotę i datę publikacji.

Ten tekst jest o wyborze KANAŁU, a nie o wyborze konkretnej osoby. Jeżeli masz już listę kandydatów i chcesz wiedzieć, o co ich zapytać, przydatniejsza będzie lista pytań w tekście o tym, jak wybrać wykonawcę strony. A jeżeli jesteś krok wcześniej i zastanawiasz się, co w ogóle powinno znaleźć się w zleceniu i w umowie, zebraliśmy to na stronie o wykonaniu strony internetowej.

Cztery kanały zlecenia obok siebie

Poniższa tabela jest uproszczeniem, bo w każdym kanale trafia się i bardzo dobry, i bardzo słaby wykonawca. Opisuje jednak to, co w danym kanale jest regułą, a nie wyjątkiem, i to na tej podstawie warto podejmować decyzję.

KanałCo realnie dostajeszNa co uważać
Portal ogłoszeniowy (OLX, grupy na Facebooku)kilkanaście odpowiedzi w jeden dzień, bardzo szeroki rozrzut cenzero weryfikacji, część ofert to pośrednicy, rozliczenie i umowa w całości po Twojej stronie
Platforma dla freelancerów (Useme, Fiverr, Upwork)profil z historią zleceń i ocenami, rozliczenie przez platformęprowizja doliczona do stawki, oceny łatwiej zbudować przy drobnych zleceniach niż przy stronach
Freelancer z polecenianajniższa cena przy prostej stronie, bezpośredni kontakt z osobą, która pracujejedna osoba to jedno ryzyko: choroba, inne zlecenie albo zmiana pracy zatrzymuje projekt
Agencja interaktywnazespół, opiekun projektu, ustalony proces i zastępowalność ludziotwarta wycena, długi start, znaczna część budżetu idzie na proces, a nie na samą stronę
Studio w stałej cenieznana z góry kwota, zakres i termin, gotowy proces bez negocjacjimniejsza elastyczność, bo zakres jest zdefiniowany pakietem
Kreator stron (samodzielnie)najniższy koszt startowy i pełna kontrola nad tempemTwój czas jest kosztem, a abonament rośnie z latami; przeniesienie strony gdzie indziej bywa niemożliwe

Portal ogłoszeniowy: dlaczego dwadzieścia ofert to problem, a nie luksus

Ogłoszenie w stylu "zlecę wykonanie strony internetowej" przynosi odpowiedzi w kilka godzin i to jest jego jedyna prawdziwa zaleta. Problem zaczyna się przy drugiej ofercie, bo różnią się one nie tylko ceną, ale i przedmiotem wyceny. Jeden policzył cztery podstrony i treści od Ciebie, drugi szablon i dopłatę za każdą zmianę, trzeci jednorazową kwotę plus abonament, o którym wspomniał w ostatnim zdaniu. Porównanie takich dokumentów jest niewykonalne, więc większość ludzi wybiera po cenie, a to najgorsze możliwe kryterium przy usłudze, której efektu jeszcze nie widać.

Da się to naprawić jednym ruchem. Zamiast prosić o wycenę strony, wyślij wszystkim identyczne zapytanie z czterema liczbami i jedną datą: ile podstron, ile języków, ile formularzy, kto pisze treści, do kiedy strona ma być online. Do tego dwa pytania rozstrzygające: czy cena obejmuje przeniesienie autorskich praw majątkowych i ile kosztuje utrzymanie w drugim roku. Wykonawcy, którzy odpowiedzą na te sześć punktów, przysyłają dokumenty, które da się położyć obok siebie. Ci, którzy odpowiedzą "to zależy, umówmy się na rozmowę", też przekazują informację, tylko innego rodzaju.

Platformy dla freelancerów: co daje pośrednik, a czego nie da

Useme, Fiverr czy Upwork rozwiązują dwa konkretne problemy portalu ogłoszeniowego. Po pierwsze pokazują historię: profil z liczbą zrealizowanych zleceń i ocenami jest sygnałem, którego nie da się kupić w jeden dzień. Po drugie porządkują rozliczenie, bo platforma pośredniczy w płatności i wystawia dokumenty, co bywa istotne przy współpracy z osobą bez działalności gospodarczej. Za jedno i drugie płacisz prowizją, doliczoną najczęściej do stawki wykonawcy.

Warto natomiast wiedzieć, czego pośrednik nie załatwia. Ocena pięć gwiazdek przy trzydziestu drobnych zleceniach nie mówi nic o tym, czy ktoś doprowadzi do końca sześciotygodniowy projekt strony firmowej. Platforma nie sprawdzi też za Ciebie, czy przekazano prawa autorskie: jej regulamin reguluje relację z platformą, a nie treść umowy między Tobą a wykonawcą. Przy stronie internetowej to jest ta część, której nie wolno oddać automatowi.

Freelancer z polecenia: najlepszy stosunek ceny do jakości i największe ryzyko terminu

Przy prostej stronie firmowej dobry freelancer bywa bezkonkurencyjny. Nie utrzymuje biura ani działu handlowego, więc jego stawka odzwierciedla samą pracę, a rozmawiasz bezpośrednio z osobą, która projektuje i wdraża. Polecenie od znajomego przedsiębiorcy jest przy tym najlepszą dostępną formą weryfikacji, bo ktoś już przeszedł całą drogę do końca i widział, co się dzieje po publikacji.

Ryzyko jest jedno, ale realne: to jedna osoba. Choroba, większe zlecenie od innego klienta albo zmiana planów zawodowych zatrzymują projekt i nie ma nikogo, kto go przejmie. Da się to ograniczyć, nie rezygnując z kanału. Rozbij płatność na etapy powiązane z efektami, a nie z upływem czasu. Zapisz daty etapów, bo bez terminu w umowie nie masz podstawy, żeby wyznaczyć dodatkowy termin z zagrożeniem odstąpienia. I od pierwszego dnia trzymaj domenę oraz konto hostingowe na swojej firmie, żeby zmiana wykonawcy nigdy nie oznaczała utraty adresu i firmowej poczty.

Agencja interaktywna: kiedy proces jest wart swojej ceny

Agencja sprzedaje przede wszystkim zastępowalność i przewidywalność organizacyjną. Jest opiekun projektu, jest zespół, a urlop jednej osoby nie zatrzymuje pracy. To ma sens przy dużych wdrożeniach: sklep z integracjami do systemu magazynowego, serwis wielojęzyczny, projekt, w którym po Twojej stronie jest kilka działów, które muszą się dogadać. Wtedy koszt koordynacji jest realnym kosztem, a nie narzutem.

Przy zwykłej stronie firmowej ten sam proces staje się głównym składnikiem rachunku. Płacisz za warsztaty, kilka rund akceptacji i spotkania statusowe przy projekcie, który sprowadza się do pięciu podstron i formularza. Dlatego pierwsze pytanie do agencji nie powinno dotyczyć ceny, tylko tego, jaka część budżetu przypada na projekt i wdrożenie, a jaka na prowadzenie projektu. Odpowiedź bywa pouczająca. Więcej o tym, czym różni się model agencyjny od pracy jednej osoby, zebraliśmy w tekście o tym, czy wybrać agencję czy freelancera do strony.

Studio w stałej cenie: co zyskujesz, a z czego rezygnujesz

Model produktowy polega na tym, że zakres jest zdefiniowany z góry, więc cena i termin też mogą być. Nie ma etapu negocjacji, bo nie ma czego negocjować: pakiet obejmuje określoną liczbę podstron, treści, podstawowe SEO, wdrożenie i przekazanie praw. Dla firmy, która potrzebuje działającej strony na konkretną datę, to jest największa zaleta, bo eliminuje najczęstszą patologię tego rynku, czyli wycenę rosnącą w trakcie.

Uczciwie trzeba powiedzieć, z czego się rezygnuje. Stała cena oznacza zdefiniowany zakres, więc nietypowe wymagania, własny system rezerwacji albo integracja z branżowym oprogramowaniem wychodzą poza pakiet. Jeśli Twój projekt polega właśnie na takiej integracji, lepszym adresem jest agencja albo zespół programistyczny. Nasze widełki i to, co mieści się w każdej kwocie, opisaliśmy w cenniku, a szersze porównanie stawek rynkowych w tekście o tym, ile kosztuje strona internetowa.

Trzy rzeczy, które musisz zabezpieczyć w każdym kanale

Niezależnie od tego, komu zlecisz wykonanie strony, trzy punkty rozstrzygają, czy za rok będziesz miał problem. Pierwszy to prawa autorskie. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, a bez niej uznaje się, że dostałeś jedynie licencję, która domyślnie wygasa po pięciu latach. Ustalenie mailem i zapłacona faktura nie wystarczą, a wymienione z nazwy pola eksploatacji są równie ważne jak sam podpis.

Drugi to własność infrastruktury. Abonentem domeny ma być Twoja firma, konto hostingowe ma być zarejestrowane na Twoje dane, a wykonawca dostaje dostęp jako użytkownik. To samo dotyczy Google Search Console, Analytics i wizytówki w Mapach. Trzeci to dostępy przy odbiorze: panel administracyjny z uprawnieniami właściciela, kopia bazy i plików, pliki źródłowe grafik oraz lista zdjęć i wtyczek z informacją, na jakiej licencji ich używasz. Cała lista zapisów, wraz z tym, czym grozi brak każdego z nich, jest w tabeli na stronie o wykonaniu strony internetowej.

Co się dzieje po odbiorze strony

Najczęstsze rozczarowanie nie dotyczy jakości wykonania, tylko tego, co przychodzi po publikacji. Strona stoi, wygląda dobrze i przez pierwszy kwartał nie przynosi ani jednego zapytania. Powód jest zwykle prozaiczny: nowy serwis nie ma jeszcze historii w wyszukiwarce, nikt do niego nie linkuje, a właściciel nie ma czasu ani pomysłu, żeby cokolwiek na nim publikować. Warto policzyć ten etap już przy wyborze kanału, bo wykonawca, który znika w dniu odbioru, zostawia Cię dokładnie w tym miejscu.

Praktycznie wygląda to tak: po publikacji dodaj stronę do Search Console i do wizytówki w Mapach, poproś kilku klientów o opinie i opisz swoje usługi językiem, którego oni używają w pierwszym telefonie. To trzy tanie ruchy, które robią więcej niż przebudowa layoutu. Jeśli nie masz na to czasu, część firm bez własnego działu marketingu oddaje ten kawałek na zewnątrz i korzysta z marketingu prowadzonego dla firm bez działu wewnętrznego, zamiast zatrudniać etatowca do zadania na kilka godzin tygodniowo. Kolejność ma jednak znaczenie: najpierw uporządkowana strona z jasną ofertą, potem promocja, bo ruch skierowany na serwis bez cen i bez konkretów po prostu się rozejdzie.

Jak wybrać kanał w pięć minut

Jeżeli potrzebujesz prostej strony firmowej, znasz swój budżet i zależy Ci na dacie, wybierz kanał ze stałą ceną i podpisaną umową. Jeżeli masz w firmie kogoś, kto poprowadzi projekt i pilnuje terminów, a budżet jest elastyczny, dobry freelancer da najlepszy stosunek ceny do efektu. Jeżeli projekt obejmuje integracje z systemami, które już u siebie masz, i po Twojej stronie zaangażowanych jest kilka osób, idź do agencji i zapytaj wprost o podział budżetu na wykonanie i na prowadzenie projektu.

Jest też sytuacja, w której najlepszym wyborem jest nie zlecać nic. Jeśli dopiero testujesz pomysł na biznes i nie wiesz, czy usługa się sprzeda, zacznij od bezpłatnej wizytówki w Mapach Google i jednej prostej podstrony, a pełną stronę zamów, gdy będziesz mieć pierwszych klientów. To nie jest oszczędzanie na wizerunku, tylko trzymanie kosztu blisko przychodu. Strona kupiona na zapas i nigdy nieuzupełniona treścią kosztuje dokładnie tyle samo, co strona, która pracuje.

Potrzebujesz strony dla swojej firmy?

Skonfiguruj podgląd w Studiu Projektu i zamów online. Stała cena, gwarantowany termin.